Co rodzice uważają na temat tablic magnetycznych dla dzieci?

learn-3069053_1920

To wynalazek już dobrze znany i coraz częściej używany, aczkolwiek niektórzy rodzice nadal zastanawiają się nad sensem kupienia swojemu dziecku mini tablicy magnetycznej, którą można by postawić u niego w pokoju. Dzisiaj postaramy się rozstrzygnąć pomiędzy jej zaletami i wadami dzięki naszym uwagom oraz kilku wypowiedziom matek i ojców, którzy zdecydowali się sprezentować swoim pociechom taką oto niespodziankę.

Tablica magnetyczna naszym fachowym okiem

Interesujemy się wszystkimi podobnymi przyrządami, których zastosowanie poszerza się z każdym kolejnym pomysłem. To również dotyczy tablicy magnetycznej dla dzieci, która rozpowszechnia się  wielu domach rodzinnych, głównie ze względu na wszechstronność jaką oferuje ta niewielka powierzchnia do pisania. Nic dziwnego, że można spotkać się zarówno w oficjalnym biurze, jak i kuchni czy pokoju dziecinnym, ponieważ jest to przedmiot na tyle uniwersalny, by mogli z niego korzystać wszyscy.

W przypadku dzieci ma on wiele dodatkowych plusów, gdyż nie służy już wyłącznie zapisywaniu notatek, obowiązków czy zbliżających się deadlinów, ale również pełni funkcję rozrywkową, informacyjną i dyscyplinującą w jednym. Wiemy, że może to zabrzmieć bardzo naukowo i formalnie, ale chcemy podejść do tematu jak najbardziej prawdziwie i rozsądnie. Z pewnością możemy zaprzeczyć mitom głoszonym przez poszczególnych rodziców, że tablice magnetyczne dla dzieci są stratą pieniędzy i czasu – to absolutna nieprawda.

Zakup ten przede wszystkim uszczęśliwi Twoje dziecko, które znajdzie dla siebie kolejne interesujące zajęcie poza odrabianiem lekcji czy siedzeniem przed ekranem komputera albo telewizora. Wówczas to tablica stanie się centrum rozrywki, którą będzie planować i realizować Twoje dziecko. Nic nie będzie mu narzucone i to ono samodzielnie stworzy własną zabawę lub cel, któremu posłuży nowa tablica magnetyczna. Taka fascynacja może trwać dłużej, o ile rodzic zaangażuje się w czas wolny dziecka i wspólnie z nim zacznie użytkować przestrzeni magnetycznej.

To idealne rozwiązanie na spędzenie czasu razem bez dodatkowej i (nie)zbędnej obecności urządzeń elektronicznych. Pisanie, malowanie i szkicowanie na tablicy może jednocześnie przyczynić się do pobudzenia kreatywnego i abstrakcyjnego myślenia, które jest bardzo istotne zwłaszcza w początkowych fazach dorastania. Co więcej, to świetny przyrząd do planowania pierwszych obowiązków i zadań do wykonania zarówno dla dziecka, jak i pozostałych członków rodziny.

Od teraz wspólnie możecie zorganizować Wasz czas wolny i zdecydować kto i kiedy będzie wyrzucał śmieci, podlewał kwiatki czy ścielił łóżka. To tylko pewna część czynności, które mogą już wykonywać młodsi domownicy i tym samym uczyć się odpowiedzialność, organizacji czasu czy samodzielności. Oto tak proste i zwyczajne korzyści, które można zawdzięczyć między innymi tablicom magnetycznym.

A co myślą inny rodzice?

„Pierwszy raz zdecydowałam się na kupno tablicy magnetycznej rok temu i jestem z niej bardzo zadowolona, podobnie jak Krzyś. Właśnie na niej zaczął malować swoje pierwsze rysunki, a także dopracowaliśmy na niej wspólnie kształt literek i cyferek. Teraz wykorzystuje ją również do planowania swojego dnia albo tygodnia, z czego jestem bardzo dumna i teraz razem zapisujemy nasze obowiązki, po czym przyczepiamy je magnesami – już nie do lodówki, ale właśnie magnetycznej tablicy. Teraz zastanawiam się już nad kupnem drugiej dla mojej młodszej córeczki Asi.” Karolina, mama dwójki dzieci

„Nigdy nie sądziłem, że taka zwykła tablica może okazać się taką super zabawką zarówno dla Jaśka, jak i dla mnie czy żony. Kupiliśmy początkowo mniejszą tablicę i postawiliśmy w pokoju syna, po czym zaczął od razu na niej malować i nawet próbował cokolwiek napisać. Później stała się obowiązkowym punktem programu w każdą niedzielę, kiedy zasiadamy razem w salonie i bawimy się kalambury. Naprawdę mogę ją polecić każdemu rodzicowi, bo nic tak nas nie rozbawia i nie cieszy jak właśnie gry i zabawy na magnetycznej tablicy.” Artur, ojciec Jasia

„Z początku tablica stała u nas w kuchni, ale gdy tylko Klaudia podrosła zaczęła coraz częściej bawić się nią i tworzyć na niej niestworzone obrazki. Z czasem zapisaliśmy ją również na angielski, po którym codziennie zapisywała nowe słówka na tablicy i powtarzała je aż do skutku. Teraz tablica stoi już u niej w pokoju i służy głównie do nauki, a my tylko możemy zauważyć postępy w szkole i coraz lepsze oceny od kiedy nasza córka zaczęła łączyć przyjemne z pożytecznym.” Michalina i Konrad, rodzice Klaudii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>