Wszelkiej maści kosmetyki naturalne uwielbiane są głównie przez miłośników zdrowego trybu życia oraz fanów bycia eco. Czy rzeczywiście są one takie dobre i czy mogą się równać z produktami syntetycznymi. Postanowiliśmy o to zapytać osobę kompetentną, która codziennie korzysta z różnych rodzajów kosmetyków w pracy zawodowej. Pani Joanna Kuś, właścicielka salonu kosmetycznego i kosmetolog opowiedzą o różnicach pomiędzy kosmetykami, ich działaniu i skąd wziął się hype na dermokosmetyki różnego rodzaju.
Jan Biłajtowicz: Pani Joanno, chciałbym Panią zapytać o to, czym są kosmetyki naturalne, jakimi parametrami się różnią i czy są rzeczywiście tak dobre, jak deklarują producenci?
Joanna Kuś: Cóż, jest to temat rzeka. Można z całą pewnością przyznać, że firmy produkujące kosmetyki dzięki etykiecie naturalnych, ekologicznych, hipoalergicznych i zgodnych z naturą zarabiają naprawdę olbrzymie pieniądze. Część tych kosmetyków to naprawdę bardzo dobre preparaty, nieco inaczej jest w przypadku środków, które kosmetyczne są tylko z nazwy.
J.B: Czy więc słowo ekologiczne jest jedynie zabiegiem lingwistycznym i czystym marketingiem?
J.K: Nie do końca, wszystkie dermokosmetyki pochodzenia naturalnego powinny mieć stosowne akredytacje towarzystw higieny, towarzystw kosmetycznych oraz winne cieszyć się pozytywną opinią użytkowników. Organy kontrolne, jednakże nie badają skrupulatnie, czy środki są w stu procentach pochodzenia naturalnego. Jednoznacznie trzeba przyznać, że nie może być takiej możliwości.
J.B: Dlaczego?
J.K: Otóż, wszystkie rodzaje dermokosmetyków oferowanych na rynku muszą spełniać wysokie standardy czystości. Nie można wziąć trawy, zmieszać z olejkami, wodą i innymi mediami kosmetycznymi, aby stworzyć skuteczny – i przede wszystkim bezpieczny kosmetyk. Zastosowanie syntetycznych środków ma na celu utrzymanie postaci kosmetyku, zapewnienie względnej sterylności oraz komfortu stosowania. Klasyczne, naturalne kosmetyki mają bardzo długą historię. Mieszanie ziół, kwiatów oraz glinki to jednak odległa przeszłość, która obecnie ma więcej wspólnego z marketingiem i szamaństwem, zamiast z realnym działaniem kosmetologicznym.
J.B: W porządku, co jednak różni klasyczne i naturalne kosmetyki?
J.K: Jest to przede wszystkim kwestia zastosowanych środków – producenci naturalnych kosmetyków nieco modyfikują proces technologiczny i skupiają się na zastosowaniu związków aktywnych zawartych w roślinach. Są to jednak niewielkie zawartości – wynika to głównie z bezpieczeństwa, gdyż wraz ze zwiększeniem komponenty naturalnej w kosmetyku, rośnie realnie ryzyko powikłań i reakcji alergicznych. Pamiętajmy, że zioła to nie tylko pożądane substancje czynne.
J.B: Jak więc wybierać odpowiednie preparaty? Czy kryterium powinna być cena, czy raczej renoma marki?
J.K: Ani to, ani to. Jeśli już decydujemy się na kosmetyki i środki do pielęgnacji pochodzenia naturalnego, to warto zamówić odpowiednie preparaty kosmetyczne w aptekach. Najczęściej produkowane są one bezpośrednio z naturalnych składników, dokładnie opisanych w farmakopei oraz recepturach aptekarskich. Są to możliwie najbardziej naturalne i najmniej przetworzone kosmetyki, którymi warto się zainteresować.
J.B: Dziękuje Pani za rozmowę.
J.K: Dziękuję.
Artykuł przygotowano wspólnie z portalem kosmetolog Szczecin

