Dotychczas rynek pracy w Wielkiej Brytanii należał do jednego z najbardziej stabilnych. Był to jeden z głównych powodów, dla których ludzie z całego świata przeprowadzali się właśnie tam w poszukiwaniu lepszego bytu. Od samego początku kampanii, która miała na celu wyprowadzenie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wiadome było, że konsekwencje takiego działania będą poważne nie tylko z politycznego punktu widzenia.
Ekonomiści nie mieli wątpliwości co do tego, iż zaraz po Brexicie nadejdzie załamanie rynku. Tak też się stało. Odkąd ogłoszono, iż Wielka Brytania opuści UE poziom bezrobocia zdążył już znacznie wzrosnąć, a procent stałego zatrudnienia spadł do poziomu przypominającego ten z 2009, czyli w roku, w którym trwała recesja. Szczególnie niepokojąca jest gwałtowność, z jaką spadł poziom zatrudnienia oraz fakt, iż niemożliwym jest przewidzenie, czy tendencja spadkowa utrzyma się, czy też nie. Specjalistom trudno na razie określić, jakie dokładnie będą dalsze konsekwencje Brexitu, jednak przewiduje się, że w najbliższych latach pracę straci około 250,000 osób. Patrząc na dotychczasowe tendencje zatrudnieniowe w Wielkiej Brytanii jest to porażająca liczba. Banki starały się pomóc kulejącej gospodarce i postawiły na obniżkę stóp procentowych, lecz nawet ten manewr nie jest w stanie naprawić niestabilnej sytuacji.
Wartość funta
Mniejsza wartość funta ma bezpośredni wpływ na zachowania pracodawców, którzy w obliczu nowej sytuacji nie mają wyboru i muszą ciąć koszty. Okazuje się jednak, że spadek w zatrudnieniu wynika nie tylko z braku miejsc pracy, lecz także z obaw pracodawców, którzy nie wiedzą, czego się spodziewać w przyszłych miesiącach. Z tego względu nie stać ich na utrzymywanie stałych pracowników z wysokimi pensjami, a zatrudnianie nowych traktują jako ryzyko, które być może okaże się nieopłacalne.
Interesujący jest fakt, iż nawet w obliczu kiepskiej sytuacji na rynku pracy, osoby z innych krajów nie straciły zainteresowania zatrudnieniem w Wielkiej Brytanii. Wciąż oferuje ona lepsze możliwości, niż uboższe kraje. Wprawdzie wśród potencjalnych emigrantów istnieje teraz obawa, iż reakcje Brytyjczyków będą znacznie mniej przychylne, niż dotychczas, nie jest to wystarczająco silny argument, aby powstrzymać ich przed przyjazdem.
Znajomość kilku języków
Mimo trudnej sytuacji emigranci posiadają pewną zaletę, która stawia ich na lepszej pozycji w porównaniu z przeciętnym Brytyjczykiem nawet, jeśli nie posiadają wyższego wykształcenia. Zaletą tą jest znajomość więcej, niż jednego języka. Okazuje się, że dzisiejszych czasach drugi język wymagany jest w niemal 60% ogłoszeń o pracę. Sam angielski, który od lat nazywany jest lingua franca, jest językiem względnie łatwym do opanowania co oznacza, że emigrantom łatwiej jest się go nauczyć, gdy tymczasem aspirujący do tych samych pozycji Brytyjczycy muszą zmagać się ze znacznie trudniejszymi językami, których nauka może trwać wiele lat.
Najpopularniejszym, obok angielskiego językiem jest język niemiecki. Okazuje się być szczególnie przydatny w sektorze inżynierii, finansów i nowych technologii. Innym językiem, który dobrze rokuje przy poszukiwaniu pracy w Wielkiej Brytanii, jest francuski. Jest to spowodowane tym, że ponad 30 krajów uznaje francuski jako język narodowy. W ostatnich latach nastąpiło także ożywienie gospodarcze w krajach, które posługują się włoskim i portugalskim, tak więc emigranci znający te języki są chętniej zatrudniani w coraz większej ilości sektorów.
Trudne początki
Ważnym jest, iż osoby dwujęzyczne mogą liczyć nie tylko na jakiekolwiek zatrudnienie, lecz przede wszystkim na pozycje wymagające wyższych kwalifikacji. Przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii emigranci często zaczynają od prostych, fizycznych robót, które nie są dobrze płatne, a często też zupełnie nie pokrywają się z wykształceniem pracownika. Należy bowiem uświadomić sobie, że emigranci nie zawsze są osobami bez wyższego wykształcenia, dobrym przykładem są tutaj Polacy, którzy wyjeżdżają za granicę głównie dlatego, że praca w zawodzie okazuje się być nieopłacalna w Polsce. Znajomość dwóch (i więcej) języków zapewnia pracę na pozycjach, które cieszą się większym szacunkiem społecznym, co ma pozytywny wpływ na sposób, w jaki emigranci są postrzegani w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie jest to także powiązane z wyższymi zarobkami.
Transfery do Polski
Nie da się nie zauważyć, iż aspekt finansowy jest jednym z najistotniejszych argumentów branych pod uwagę w przypadku zmiany miejsca zamieszkania. Bardzo często emigranci utrzymują nie tylko siebie, ale też swoje rodziny, którym przesyłają pieniądze. Wciąż najpopularniejszą metodą jest przelew bankowy, jednakże towarzyszące mu opłaty sprawiają, iż odbiorcy otrzymują znacznie mniejszą kwotę, niż nadawca zamierzał wysłać. Różne serwisy, takie jak TransferGo, które również zajmują się przesyłaniem pieniędzy dojrzały swoją szansę na poprawę tej sytuacji. Kierują się chęcią pomocy ciężko pracującym ludziom, którzy nie powinni ponosić ogromnych dodatkowych kosztów, które znacznie uszczuplają budżet ich rodzin. W Wielkiej Brytanii przebywają obecnie tysiące Polaków, którzy wspierają swoje rodziny w Polsce. Dzięki TransferGo mogą teraz zmniejszyć koszty comiesięcznych transferów do Polski, oferując im w ten sposób większe wsparcie bez zwiększenia przepracowanych godzin.

