„Mamy już pierwsze zapisy na nowy sezon narciarski” – wywiad z Mają Mańkowską z Trip2Ski

Moją dzisiejszą rozmówczynią jest Maja Mańkowska, prowadząca w Szczyrku popularną szkołę narciarską Trip2Ski. Szkoła prowadzi już przygotowania do nowego sezonu narciarskiego. Jakich nowinek mogą się spodziewać przyszli kursanci? Zapraszam do lektury!

Marcin Balana: Pani Maju, moje pierwsze pytanie będzie dotyczyć kwestii ważnej, ale często pomijanej: Czy można jeździć na nartach nawet, jeśli nie posiada się dobrej kondycji?

Maja Mańkowska: Fajnie, że Pan o to zapytał. Warto o tym mówić i odczarowywać nieco mity, które nie chcąc narosły wokół tego sportu. Odpowiedź brzmi: jak najbardziej tak. Nie oczekujemy od kursantów wyśmienitej kondycji i wydolności godnej olimpijczyka – wręcz przeciwnie, każdy może uczyć się, a potem szusować na stoku w swoim tempie, z poszanowaniem dla granic swojego ciała. Narciarstwo znakomicie wpływa na ogólny dobrostan fizyczny i psychiczny, więc nawet jeśli posiadamy słabą kondycję, szybko się męczymy – narty mogą nam pomóc to zmienić. W żadnym razie jednak nie rezygnujmy – próbujmy, doświadczajmy, uczmy się. Na tym przecież polega życie (uśmiech).

MB: Piękna puenta. Przejdźmy w takim razie do kwestii nieco bardziej formalnych: kursanci w jakim wieku mogą zapisać się do szkoły narciarskiej Trip2Ski?

MM: Jedyna granica wieku, jaka u nas istnieje, to ta dolna. Przyjmujemy mianowicie kursantów od 6 roku życia – dla dzieciaków młodszych proponujemy przedszkole narciarskie. Natomiast co do górnej granicy – mogą u nas szusować nawet osoby stuletnie, jeśli tylko czują się na siłach (uśmiech).

MB: W jakiej formie odbywa się nauka w Trip2Ski i jak wyglądają zajęcia?

MM: Nauka odbywa się u nas w formie kursów grupowych. Przygotowaliśmy je w kilku wariantach – tak, żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Pierwszy z dostępnych u nas kursów trwa 3 lub 5 dni – od kursanta zależy, ile z nich wybierze. Ten kurs proponujemy uczestnikom o każdym poziomie zaawansowania. W trakcie odbywają się zajęcia integracyjne: ogniska, warsztaty z GOPRowcami i inne atrakcje, które rozluźniają atmosferę i dają uczestnikom okazję do nawiązania znajomości. Drugim dostępnym u nas wariantem jest kurs jednodniowy, przeznaczony dla kursantów początkujących. Odbywa się w soboty i trwa łącznie cztery godziny. Zajęcia w naszej szkole prowadzimy w niewielkich, maksymalnie 8-osobowych grupach. Ma to na celu stworzenie swobodnej, kameralnej atmosfery – w mniejszej grupie instruktor może też poświęcić wystarczająco dużo uwagi każdemu z uczestników. Nasi instruktorzy to osoby doświadczone i licencjonowane, inspirujące się metodami nauczania stosowanymi w szkołach alpejskich, więc można nam zaufać (uśmiech).

MB: Czy Trip2Ski posiada własną wypożyczalnię sprzętu?

MM: Tak, jak najbardziej. Jestem zdania, że każda szanująca się szkoła powinna ją mieć – jest w końcu spory odsetek kursantów, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę i nie są jeszcze pewni, czy narty to sport dla nich. W takiej sytuacji kupowanie sprzętu narciarskiego, który wcale nie należy do tanich, mija się z celem. Wypożyczamy kaski, narty i deski snowboardowe – naszym kursantom przysługuje zniżka.

MB: Jak będzie wyglądał nadchodzący sezon narciarski? Czy przewidujecie jakieś nowości w ofercie?

MM: Owszem – mamy już pierwsze zapisy na nadchodzący sezon narciarski, co jest dla nas sygnałem, że klienci zaczęli małymi krokami myśleć o białym szaleństwie – myślimy więc i my. Staramy się na każdy sezon przygotowywać coś nowego i zaskakiwać naszych kursantów. O szczegółach nie mogę jeszcze mówić, ale nieoficjalnie zdradzę, że szykujemy nowe warianty zajęć integracyjnych – mam nadzieję, że się spodobają (uśmiech).

MB: Szkoła narciarska Trip2Ski jest jedną z popularniejszych w Beskidzie Śląskim – uchyli Pani rąbka tajemnicy, jak udało się osiągnąć ten sukces?

MM: Kursanci chwalą u nas przede wszystkim indywidualne podejście, cierpliwych i profesjonalnych instruktorów oraz skuteczność. Istniejemy od 1994 roku i przez ten czas nauczyliśmy narciarstwa tysiące osób, które dziś z powodzeniem szusują po stokach w Polsce i na świecie. Myślę, że sekretem jest przede wszystkim zaangażowana kadra oraz poważne podejście do kursanta. Wsłuchujemy się w potrzeby  naszych klientów i dbamy o dobry kontakt – a to procentuje.

MB: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszego rozwoju szkoły!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *