Pracownik na L4 pracuje u konkurencji? Co pracodawca może sprawdzić legalnie

Zwolnienie lekarskie jest po to, żeby wrócić do zdrowia. Kiedy jednak pracownik na L4 dorabia u konkurencji, remontuje dom albo wyjeżdża na urlop, firma płaci podwójnie: za nieobecność i za pracę, która nie została wykonana. Pracodawca ma narzędzia, żeby to sprawdzić, ale musi zrobić to w granicach prawa.

Co mówi prawo

Pracodawca, który zgłasza do ubezpieczenia chorobowego więcej niż 20 osób, może sam kontrolować, czy pracownik wykorzystuje zwolnienie zgodnie z jego celem. Mniejsze firmy mogą wystąpić o taką kontrolę do ZUS. Kontrola dotyczy dwóch rzeczy: czy chory nie wykonuje pracy zarobkowej i czy nie robi rzeczy sprzecznych z celem zwolnienia. Nie dotyczy diagnozy. Nikt poza lekarzem orzecznikiem nie ocenia, czy choroba jest prawdziwa.

Sygnały, że coś nie gra

  • zwolnienia zaczynają się w poniedziałek albo piątek i wypadają tuż przed zaplanowaną kontrolą lub inwentaryzacją,
  • L4 przypada na okres wypowiedzenia albo na spór z firmą,
  • w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia z wyjazdów, treningów i imprez,
  • klienci lub dostawcy widują pracownika w innym miejscu pracy,
  • zwolnienie kończy się dokładnie wtedy, gdy kończy się sezon u konkurencji.

Czego pracodawca nie może

Nie może wejść do mieszkania pracownika, żądać dokumentacji medycznej, śledzić jego telefonu, zakładać podsłuchu, wypytywać sąsiadów podstępem ani publikować ustaleń. Może natomiast, jeśli ma uprawnienia do kontroli, odwiedzić pracownika pod adresem wskazanym w zwolnieniu, sporządzić protokół, gdy go tam nie zastanie, i udokumentować zdarzenia, które mają miejsce publicznie.

Kiedy do gry wchodzi detektyw

Dział kadr nie ma czasu na obserwację, a kierownik nie powinien osobiście sprawdzać podwładnego, bo każde takie spotkanie kończy się konfliktem i zarzutem nękania. Licencjonowany detektyw dokumentuje fakty: gdzie i kiedy pracownik przebywał, czy wykonywał pracę zarobkową, czy jego aktywność jest sprzeczna z celem zwolnienia. Raport zawiera daty, godziny, dokumentację fotograficzną z miejsc publicznych i opis czynności.

Taki materiał trafia do ZUS razem z wnioskiem o odebranie zasiłku, bywa podstawą do rozwiązania umowy z winy pracownika, a w sporze przed sądem pracy jest dowodem, którego firma nie musi bronić pod kątem sposobu pozyskania. Pracodawcy z Pomorza zlecają zwykle jeden do trzech dni obserwacji, bo zwolnienia trwają krótko i trzeba działać od razu. Jak wygląda taka usługa: weryfikacja zwolnień lekarskich.

Jak przygotować zlecenie

  1. Ustal, co chcesz wykazać: pracę zarobkową u kogoś innego czy aktywność sprzeczną z leczeniem. To dwie różne obserwacje.
  2. Przygotuj podstawę: adres pobytu z e-ZLA, umowę, regulamin pracy i historię wcześniejszych zwolnień.
  3. Nie informuj zespołu. Wyciek informacji o kontroli kończy sprawę, zanim się zaczęła.
  4. Działaj w pierwszych dniach zwolnienia, a nie w ostatnim tygodniu.

Firmy z Trójmiasta i okolic obsługuje detektyw w Gdańsku. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i służy ustaleniu, czy sprawa nadaje się do udokumentowania w granicach prawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *