Pomysł na biznes: import chemii niemieckiej do Polski

laundry-detergent-is-toxic-990x556

Niemiecka chemia ma opinię znacznie lepszej od tej, która jest oferowana w polskich supermarketach. Czy tak jest rzeczywiście? Jest na ten temat wiele opinii, ale fakt jest faktem, że wiele osób ufa bardziej produktom z Niemiec i jest za nie w stanie zapłacić. Wydaje się zatem, że to świetny pomysł na biznes. Czy tak rzeczywiście jest?

Kto będzie naszym klientem?

Dość powszechnie uważa się, że po niemieckie produkty chemiczne sięgają osoby nieco starsze, które pamiętają jeszcze jak wielka była różnica pomiędzy towarami z Polski i Niemiec w latach 80. czy 90. Dzisiaj różnica – o ile w ogóle istnieje – to nie jest już tak dramatyczna. Mimo to, wiele osób ciągle z przyzwyczajenia sięga po chemię zza zachodniej granicy. Ale odwiedzając podobne sklepy, można zauważyć, że kupują w nich często też młode osoby, około trzydziestego roku życia. Jeśli chcemy je przyciągnąć, warto jednak nie ograniczać się do samej chemii, a oferować też oryginalne produkty żywnościowe, które nie są dostępne w polskich marketach – piwa, przekąski czy napoje. Oczywiście warto sprowadzać tylko takie produkty z dłuższym czasem przydatności do spożycia.

Czy to się opłaca?

1,5-kilogramowy proszek Persil kosztuje w niemieckim sklepie około 5 euro. W polskich sklepach z chemią z Niemiec kosztuje około 30 złotych. Wygląda to więc dość dobrze – możemy mieć nawet siedem złotych marży na każdym sprzedanym opakowaniu. Oczywiście kupowanie w zwykłych sklepach z Niemiec może być dobre tylko na początek – potem powinniśmy znaleźć dostawcę albo odpowiednią hurtownie. Wtedy będziemy mogli uzyskać jeszcze większą marżę. Powodzenie takiego biznesu będzie zależało jednak oczywiście od szczegółów. Na przykład od tego czy sami będziemy jeździli po towar czy skorzystamy z czyiś usług. Obie opcje mają swoje wady i zalety, choć znaczna część właścicieli podobnych sklepów sama kupuje i przywozi towar. Aby sprzedawać, trzeba też mieć odpowiedni lokal. Najwięcej sklepów tego typu znajduje się w pobliżu dużych osiedli czy blokowisk. Warto wybrać też taką lokalizację, która nie będzie w pobliżu dużego marketu. Choć zasadniczo ludzie, którzy chcą mieć chemię z Niemiec, chcą zapłacić więcej, niemniej sąsiedztwo dużego i taniego sklepu może spowodować, że potencjalni klienci będą omijać nasz sklep szerokim łukiem. Reszta zależy od odpowiedniej promocji. Warto oczywiście zamówić ogłoszenia w lokalnych mediach, zadbać o reklamy i ulotki. Z drugiej strony, na osiedlach działa w końcu „poczta pantoflowa”, więc możemy mieć pewność, że wielu potencjalnych klientów szybko dowie się o powstaniu sklepu dość samoistnie.

Czy więc import artykułów chemicznych zza zachodniej granicy może być strzałem w dziesiątkę? Wydaje się, że może być to nieźle prosperujący, niewielki biznes. Wynajem niewielkiego lokalu na blokowisku to nie jest bardzo duży koszt. Możemy liczyć na spore marże, a klientów powinniśmy znaleźć w każdym większym mieście. Zostaje koszt transportu. Oczywiście w dużo lepszej sytuacji będą tu przedsiębiorcy z zachodu kraju. Ale podobne sklepy z chemią można znaleźć na terenie całej Polski, a to sygnał, że opłaca się importować z Niemiec – nawet na południe i wschód kraju.

Poradnik opracowano wspólnie z firmą zajmującą się importem oryginalnej chemii niemieckiej https://eurochemia.eu/

Przeczytaj również inne ciekawe artykuły:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>